Thank you, my friends

Today I would like to thank my international friends.
Thank you for visiting my blog.
Thanks for your support. 
I encourage you to translate my posts in your native language.
But from time to time i will write something especially for you in English.
People from the distal ends of the world 
show me that the impossible becomes possible. 
I hope that I made a forgivable mistakes in my short expression
You must know that I love all my readers.

 Greetings from Poland, 
xoxo, H5 


Quote for today
 
and tune :D
 

TMI TAG :D

Szczerze mam nogę w szynie i nudzi mi się :P
Mam dla was dzisiaj TMI tag czyli too much information.
Na yt szaleje moda na tagi, więc postanowiłam zrobić, go tutaj :D
naszykujcie sobie herbatkę i mam nadzieję, że Wam się spodoba :D




1. Co masz na sobie ?
Obecnie szorty (bo noga z szynie) i koszulkę z kotkiem z housa.



2. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana ?
hmmm… nie wiem J



3. Czy kiedykolwiek miałaś 'straszne zerwanie' ?

nie ;)



4. Ile masz wzrostu ?

Ponad 169 cm.... ^^



5. Ile ważysz ?

Około 45-6 kg



6. Jakieś tatuaże ?

Nie, ale chciałabym
Jedna dziurka w każdym uchu.


ooo brakuje 7 (?!)



8. OTP ? (one true pairing) *czyli jakaś ulubiona para filmowa/telewizyjna itp.*

hmmmmm.... myślę, że Ursula Andress i Sean Connery  w Doctor No (007) i Jesse i Leslie w Most do Terabithii



9. Ulubiony program (serial) ?

Project Runway <3


10. Ulubione zespoły ? 

U2, Coma i Arctic Monkeys



11. Coś, czego Ci brakuje ? 
<3 <3 jedzenia <3 <3



12. Ulubiona piosenka ?




13. Ile masz lat ?

14, jeszcze 16 dni ;(


14. Znak zodiaku ?

bliźnięta ;)


15. Czego szukasz u partnera ?

opiekuńczy, słodki i nie głupi :D


16. Ulubiony cytat ?

Tu deviens responsable pour toujours de ce que tu as apprivoisé. 

Musisz być odpowiedzialny za to co oswoiłeś

17. Ulubiony aktor ?

Kocham Deepa, Timberlake’a i Efrona 


18. Ulubiony kolor ?

czarny <3 fiolet, mięta i czekoladowy, czyli brązowy


19. Głośna muzyka czy cicha ?

Zdecydowanie głośnia....


20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutna ?

do łóżka z lodami i najlepiej Kubą <3


21. Jak długo zajmuje Ci prysznic ?

Jeżeli nie liczyć mycia włosów to z 10 minut


22. Jak długo zajmuje Ci przygotowanie się rano ?

35 min? A głównie wynika to z tego że jestem jeszcze niewyspana.... więc wszystko robię wolniej


23. Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce ?

sory, jestem karateką, bije się 2 razy w tygodniu xD


24. TURN ON - Co Cię kręci/Co Ci się podoba u chłopców?

jak są męscy <3 bo facet powinien umieć przenieść cegłę :P jeszcze jak są zabawni i dużooooo gadają :D


25. TURN OFF - Co Ci się nie podoba u chłopców?

zarozumiałość, jak nie dbają o siebie, i są no tacy „lovelas

26. Powód dla którego dołączyłaś do BLOGSPOT?
ciekawe pytanie, namówiła mnie moja koleżanka do założenia bloga modowego, ale mój jest bardziej „lajfstajlowy


27. Czego się boisz ? 

psów :/


28. Kiedy ostatnio płakałaś ?

dzisiaj na lekcji przez Julkę, ale ze śmiechu :P


29. Kiedy ostatnio powiedziałaś że kogoś kochasz ? 

wczoraj… chyba albo i dzisiaj, nwm


30. Co oznacza Twój Blogspot name?

Mania :* moje imię…. Uuu uu taka tajemnicza :P


31. Ostatnia przeczytana książka ?

Mały Książę <3 :’)


32. Książka, którą aktualnie czytasz?

dzisiaj skończyłam Małego Księcia ;)


33. Co ostatnio oglądałaś ?

Ukrytą prawdę ;>


34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś ?

z Julką i moim tatą jak się mnie pytał czy coś mi przynieść, bo tak trochę nie mogę się ruszać -,-


35. Relacja między tobą a osobą, której ostatnio wysłałaś SMS'a ?

KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3 KUBA <3

Moje lovki <3 (przyjaciel :P)

36. Ulubiona potrawa ? 

LODY <3


37. Miejsce, które chcesz odwiedzić ?

Markham :* 


38 Ostatnie miejsce w którym byłaś ?

W szpitalu L


39. Czy ktoś Ci się teraz podoba ?

hahhahahhahaha nie jestem świnią i powinnam odpowiedzieć, że mój chłopak, ale…



40. Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś ?

Kubę, jak dzisiaj przyjechał z lodami J




41. Ostatnio kiedy ktoś Cię obraził ?

4 godziny temu na asku -,- frajerzy :P



42. Ulubiony smak ?

jedzenia xD



43. Na jakich instrumentach grasz ?

nerwy, struny głosowe i wszystkie proste w obsłudze instrumenty ;)


44. Ulubiona część biżuterii ?

zegarek


Muszę wam napisać, że na tym miałam przerwę, bo Kubie zachciało się babeczek z musem truskawkowo-melisowym i musiałam obierać truskawki :> przepis jutro :D


45. Ostatni uprawiany sport ?

Karate


46. Jaka piosenkę ostatnio śpiewałaś ?

happysad- Psychologa! Z Kingą <3 :*


47. Ulubiony teks na podryw ?
Czy to twój kasztan? :P

48. Czy kiedykolwiek użyłaś tego tekstu?

Nie


49. Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie?

Z Kubą, znaczy teraz ;)



50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania ?

kto chce J

no to papatki :*
                                                     no       to             papatki              :*


Skrócik

Hej hejgi!!
Dzisiaj taki skrót tygodnia, niby satysfakcjonujący pod względem szkolnym, ale..
Nie tylko szkołą żyje człowiek... życie :P
Mimo wszystko środa to był mega happy day!
Rocznica jednego z najważniejszych dni w moim życiu.
Nie podzielę się tym niestety z wami... ;/

W niedziele była komunia mojego brata, Jaśka. Ogólnie mega biba :P
Cały tydzień jedzenie ciasta.
Wczoraj oaza <3
Dzisiaj wolontariat z moimi przyjaciółmi :D
teraz eurowizja <3  trzymamy kciuki :D
no i tak w skrócie :)

łapcie pare zdjęć z komunii ;)

skaczemy na 3,4 :D

Elizka jako mop :P

dzieci z reklamy farb xD
with my lovely twin *.*
ukochana chrzestna :D

z kuzynem

i na koniec najlepsze :D




Mój kochany Kuba <3

Hej, Cześć!
 Dzisiaj taki normalny post, ale postanowiliśmy z Kubą <3 opowiedzieć naszą historię :D
A więc, dodałam post, gdzie było napisane o przystojnym chłopaku i data spotkania. 
Widziałam go 14 października 2013 r.W grudniu w dzień, w którym leciał "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona", (pamiętam bo kocham ten film :D ) dostałam maila, że to on był tym chłopakiem. 
Podał godzinę, tramwaj, wszystko. Zaczęliśmy pisać maile, na fb, smsy. Teraz nie możemy bez siebie żyć ;)
Więź silniejsza niż rodzeństwo.
Kuba nawet o mojego chłopaka jest zazdrosny ;P Ale to jest inna miłość <3 
Jeżeli myślicie, że jestem naiwna, to też tak myślę ;) 
Ale nie żałuje, że zaufałam ;D

Kuba <3

Mała mermaid:D 
(mermaid, bo mam czerwone włosy jak Arielka)

Kocham te skrzypce <33

i zapraszam na instagrama:



KLARA- (NIE) ZWYKŁA DZIEWCZYNA

Rozdział 6

Przyjęli go. Stwierdzili, że potrzebna jest natychmiastowa operacja. Złamane żebro może przebić płuco. Usiadłam na krześle przed blokiem operacyjnym. Byłam masakrycznie przestraszona. Wszystko pójdzie dobrze, pocieszałam się.
-Wszystko będzie dobrze- pielęgniarka podała mi wodę.
Ona też tak myślała. Usiadłam na tym stołku po turecku. Nie umiałam powstrzymać drgania rąk. Popijałam delikatnie wodę. Nic nie pomagało. Czas biegł, biegł, a nikt nie wychodził. Półtorej godziny poświęcone na operację minęło. To nie był dobry znak.
Po kolejnym pół godziny wyszedł lekarz.
-Operacja przebiegła z lekkimi komplikacjami, lecz tata jest silny -uśmiechnął się- Proszę, idź do domu, prześpij się, przyjdziesz rano. Nie możesz tu zostać.
-Ale jeżeli…
-Zostaw swój numer telefonu, ale nawet tak nie myśl. Wszystko jest dobrze.
Usiadłam jeszcze na chwilę. Wyjęłam z torebki fioletowy w czarne paski notes. Drżącą ręką napisałam numer. Zostawiłam go u młodej i bardzo ładnej pielęgniarki z uśmiechem jak banan. Wsiadłam do samochodu. Usiadłam za kierownicą, odetchnęłam. Włączyłam radio, „Do I wanna know”. Odpaliłam silnik, łożysko lekko za zgrzytało.
Dojechałam pod dom. Było koło 23. Stanęłam Land Roverem w garażu. Chciałam wysiąść, ale nogi mi nie pozwalały. Jak znak ostrzegawczy. Wysiadłam mimo wszystko. Poszłam do barku, ale nie po alkohol, po coś słodkiego. Wyjęłam czekoladę, niby nie po alkohol, lecz nalałam sobie kieliszek białego wina. Wypiłam go jednym tchem. Weszłam cicho, jakby skradając się na górę, tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia. Wzięłam prysznic, lekki, zimny, taki jak po bieganiu. Ubrałam cienką piżamę. Położyłam się do łóżka. Zasnęłam bardzo szybko.
Około 4 nad ranem obudził mnie telefon ze szpitala, że mam natychmiast przyjechać. Spięłam włosy w kucyk, ubrałam byle co. Jakieś jeansy i koszulkę, trampki. Bez żadnego makijażu wybiegłam z domu do garażu. Wyjechałam z piskiem opon. Normalna droga zajmuje pół godziny, a ja dojechałam w kwadrans.
Pielęgniarka pozwoliła mi wejść do sali, w której leżał tata.
-Tato!
-Córeczko, nic się nie martw… Wiem, że dasz sobie rade, zawsze dawałaś, nawet po śmierci mamy.  –Chwycił mnie za rękę.
-Nawet tak nie mów!
-Kocham Cię- ucałował moją rękę
-Ja ciebie też.
-Idę spotkać się z mamą, żeg…
-Nie!!! Ratujcie go!- krzyczałam, ale nikt nie zareagował.
Wiedział, że umiera… Nie! Nie dam sobie rady. Ja?!

Chciałbym powiedzieć ci
Opisać cały ból
Przypomnieć wielkość chwil
Używać małych słów
Z każdym paznokciem twoim 
przywoływałem śmiech
Nie mogłem krzyczeć już
Omdlenie darem jest

Dalej, dalej, dalej, dalej…

Szarość tak dumnie brzmi
Warta każdego dnia
By stanąć obok nich
Ratować ulic gwar
Dobrze pamiętam plan
Choć tak odległy jest
Czy to że sił mi brak
Zwiastuje koniec nas?

Nie martw się proszę
Wszystko skończy się
Prędzej i mocniej
Odwaga zabija mnieDawid Podsiadło

Love is too high to bring me down :D

Heiii <3
Stęskniłam się troszkę, za takim "normalnym" blogowaniem ;)
Jak widzicie troszkę się pozmieniało, mnie się teraz bardziej podoba :D
Święta idą ... 
Baranki, jajka, ale co najważniejsze Jezus zmartwychwstanie :)
W tym roku czuję, że te święta będą inne, magiczne :)
Jestem so happy :DDD
Ostatnim czasem w moim życiu wszystko diametralnie się zmieniło..
Chyba na lepsze, chociaż ...
Tak Kuba, wiem, że to czytasz, więc wiedz, że kocham Cię najmocniej i nie fochaj się na mnie :**
Przepraszam Was, ale musiałam xD
Żebyście nie myśleli, Kuba nie jest moim chłopakiem, przyjaźnimy się ;)
Niezwykła historia, nie wiem czy pisałam, na pewno kiedyś napiszę :D

Mam nadzieję, że opowiadanie się podoba :)
Miłego dzionka ;***


KLARA-(NIE)ZWYKŁA DZIEWCZYNA

Rozdział 4

=Wyglądałaś bosko w tej sukience :D
=Dzięki J
To było dziwne… Kto to był? Skąd miał mój numer?! 
Przyszedł tata, więc czas ugotować obiad, no właśnie chętnie zobaczyłabym go w kuchni. Ugotowałam makaron ze szpinakiem i sezamem. Odrobiłam lekcje i poszłam biegać, bo przecież dobrą formę trzeba utrzymać. Biegłam koło Sunsquare, plaży pełnej słońca i opalających się przystojniaków. Zwolniłam, spojrzałam na morze i fale, lekko uderzające w dość kamienisty brzeg. Świeży podmuch wiatry orzeźwił mnie, a zapach hot-dogów z okolicznych budek pobudził. Ta woń sprawiła, że aż ślinka mi pociekła.
Moja dzielnica, choć… patologia, nie była najgorszą dzielnicą. Najgorsza była dzielnica gangów- well-done. Tak właśnie, jak poziom steku, najbardziej wysmażony. Choć mam fory, bo jestem z Lihtum, tak właśnie nazywa się moja dzielnica, to i tak ciarki przelatują mi po plecach.
-Ej, ty! Ruda! Skąd jesteś?!- zapytał z pozoru groźny głos.
-Lihtum- uśmiechnęłam się lekko przekomarzając się
-Droga wolna, ślicznotko.
Biegłam dalej, przyszła wiadomość na Facebooku. Mela chce się spotkać, myślę ok, czemu nie.
=O 16 w Have a tee ;)
Tee Press to nasza ulubiona herbaciarnia. Kocham mrożoną zieloną herbatę cytrynową z listkami mięty. Jest pyszna. Musiałam szybko dobiec do domu, żeby  wziąć prysznic. Ubrałam się normalnie. W ogóle jestem taka normalna. Za normalna na mój świat. 
Wsiadłam do Porsche, zapięłam pasy, włączyłam radio - Sting- Shape on my Heard. Od razu pomyślałam o Liamie.  Przypomniał mi się jego zapach, oczy. Nie mogłam się za bardzo rozpraszać, jechałam samochodem. Przejechałam koło plaży, chętnie wskoczyłabym do tej zimnej wody. Marzenia. Wakacje się skończyły teraz szkoła, obowiązki, koniec z imprezami, plażowaniem. W snach! Przecież od czego są weekendy. Teraz, żałuje, że nie umówiłam  się z Melą na plaży, ale cóż trudno się  mówi i kocha się dalej, zwłaszcza tą zołzę.
Wjechałam na główną drogę. Ruch. Hałas. Dużo ludzi. Sklepy. Butiki. To co różni centrum od Lihtum. Jechałam wąską uliczką Lemmon Street, „Have a tee” znajdowało się na końcu. Mini Melisy już stało. Wiedziałam gdzie ją szukać. Siedziała w tym samy stoliku co zawsze.
-Hej zgubo!- powitała mnie całując w policzek i przytulając.
-Hej! Ty jak zwykle, spotkania na spontanie.
-Patrz co mam w nowym Shape, była płyta Ewy Chodakowskiej!!!- ekscytowała się wyciągając gazetę.
-Super! Zacznij biegać ze mną! Bierz przykład z Chodakowskiej wyglądaj jak koń! -kochamy gadać o odchudzaniu
-Ani się nie obejrzysz, a będę chudsza niż ty- odpowiedziała z przekąsem.
Po czym obie zaczęłyśmy się śmiać.
-Co podać? Polecam Wild Black Peach Tee- opowiedziała kelnerka uśmiechając się.

-Bublle Tee truskawkowe, i mrożoną zieloną o smaku granata z porzeczką. –Mel złożyła nasze zamówienie.